Strażacy z Tucholi jadą na Śląsk
W poniedziałek (27.05) przyszli na 24-godzinną służbę. W jej trakcie dowiedzieli się, że jadą na Śląsk. Ciężki wóz gaśniczy Scania, którym dysponuje tucholska komenda Państwowej Straży Pożarnej należy do Centralnego Obwodu Operacyjnego. Tucholska drużyna sześciu strażaków o północy wyruszyła do punktu koncentracyjnego w Inowrocławiu. Stamtąd wraz z innymi wozami z II Kompanii Gaśniczej Bydgoszcz wyruszyli o 2.00 w nocy z Inowrocławia do Lubania na Dolnym Śląsku. Standardowe wyposażenie wzbogacone zostały m.in. o wodery, linki ratownicze.
Nie ma wątpliwości mobilizacja służb to efekt niepokojących prognoz meteorologicznych. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przewiduje ulewne deszcze na terenie województw lubuskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, łódzkiego i mazowieckiego. Opadom mają towarzyszy intensywne burze i porywy wiatru osiągające 70 km/h.
Dyżurujący strażacy dowiedzieli się, że zostali zadysponowani do wyjazdu. I zamiast po dobie służby wrócić do domu jadą w nocy do Lubania. Żony dostarczyły rzeczy osobiste, pożegnały mężów. Strażacy zabrali śpiwory, menażki, wodery, linki ratownicze. Zapakowali wszystko do samochodu i ruszyli. Na jak długo? Nie wiadomo. „Taka jest służba” – usłyszeliśmy od strażaka dla którego taki wyjazd to nie pierwszyzna. Jeżeli planowali coś na najbliższe dni, z tych planów musieli zrezygnować.
W komendzie grafik dyżurów też zmiany – trzeba było na nowo przygotować grafik. Szóstkę strażaków musieli na zastąpić koledzy.
Oby 300 strażaków, którzy udali się na Śląsk miało jak najmniej pracy.
pijąc piwko widzieliśmy jak zapierniczali przez Łyskowo^^