Rajd pieszo-rowerowy (ZDJĘCIA)
Pomimo deszczu zgłaszali się chętni
Zmienna pogoda w sobotę stawiała pod znakiem zapytania pieszo-rowerową imprezę towarzyszącą obchodom Dnia Ziemi. Po raz czwarty na szlak rowerowy zaprosił burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski. Tradycją jest też, że prócz cyklistów na trasę ruszają „kijkarze”.
Pomimo, że przed startem doszło nad Tucholą niemal do oberwania chmury, burmistrz rajdu nie odwołał. I słusznie, w miejscu startu, w amfiteatrze w Rudzkim Moście stawiło się 138 osób. To mniej niż w zeszłym roku, zważywszy jednak na pogodę, frekwencję można uznać za wysoką. Zapisy trwały do 16.30 podczas niewielkiego deszczu. Część uczestników przezornie zaopatrzył się w odzież przeciwdeszczową. Inni twierdzili, że niegoroźny im wiosenny deszcz.
Najmłodszy uczestnik tegorocznej eskapady ma zaledwie 1,5 roku. Najstarszy…. nie będziemy wypominać wieku, bo jak mówi przysłowie ma się tyle lat na ile się czuje.
Przed startem musiała jeszcze zapaść decyzja czy rowerzyści mają pokonać całą zaplanowaną trasę czy ją skrócić. Ostatecznie chyba nie było nikogo, kto optowałby za drugim wariantem.
Po powrocie na uczestników czekała grochówka, drożdżówka oraz kawa i herbata. Czekały również nagrody: akcesoria rowerowe, kijki no nordic walking oraz dwa rowery.
Na scenie amfiteatru odbyło się losowanie szczęśliwych numerów uczestników, którzy odpowiadali na pytania dotyczące Tucholi i w przypadku dobrej odpowiedzi odbierali z rąk burmistrza nagrody.
Kolejna edycja raju już jesienią.
1 komentarz