Oświadczenie przewodniczącego tucholskiej Solidarności w sprawie strajku nauczycieli
Dariusz Siciński – Przewodniczący Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Tucholi – jak podkreśla z 35-letnim doświadczeniem w oświacie, wydał oświadczenie dotyczące obecnej sytuacji w polskim szkolnictwie i zapowiadanego strajku w szkołach.
Podobnie jak w całej Polsce trwa spór zbiorowy Międzyzakładowej Komisji Pracowników Oświaty i Wychowana NSZZ „Solidarność” w Tucholi, z pracodawcami placówek oświatowo – wychowawczych. Nauczyciele wraz z zatrudnionymi w szkole pracownikami administracji i obsługi, walczą o przywrócenie Godności i Etosu Polskiej Edukacji. Spór, który niektórzy chcą wykorzystać politycznie i pokazać jako wymierzony przeciwko uczniom i rodzicom, to tak naprawdę ostatni moment na uratowanie polskiej szkoły. Szkoły, do której wszyscy, zarówno uczniowie jak i pracownicy, będą chodzić z przekonaniem, że to rzeczywiście od nich zależy przyszłość następnych pokoleń. Przez ostatnie dziesięciolecia blisko milion pracowników placówek oświatowych, marginalizowanych było przez kolejne ekipy rządowe, widzące brak spójności i jedności wśród nauczycieli. Środowisko, które nie potrafiło się przez te wszystkie lata zjednoczyć, reszcie ma szansę wspólnie podjąć walkę o szkołę nowoczesną, w której pracują godnie wynagradzani pracownicy. Irracjonalne argumenty o wysokich pensjach nauczycieli, o osiemnastu godzinach pracy w tygodniu, i nieustających wakacjach świadczą tylko o braku podstawowej wiedzy dotyczącej pracy nauczyciela i funkcjonowania szkoły. Szkoda, że tego rodzaju opinie słychać również z ust ludzi, którzy zamiast wspierać środowisko, chcą je w oczach opinii publicznej jeszcze bardziej zdyskredytować. Przerzucanie odpowiedzialności za stan polskiej oświaty na nauczycieli jest wyjątkowo niemoralne i pozbawione merytorycznej podstawy. A takie głosy słyszymy od kilkudziesięciu lat.
Jakie jest prawdziwe wynagrodzenie nauczycieli można było przekonać się kiedy NSZZ „Solidarność”, prezentowała paski z wynagrodzeniem nauczycieli opinii publicznej i pani minister A. Zalewskiej. Nie mamy nic do ukrycia. Jeszcze gorzej jest wśród pracowników administracji i obsługi. Chociażby w Tucholi, blisko połowie zatrudnionych, niejednokrotnie z kilkunastu lub kilkudziesięciu letnim stażem pracowników, na konto wpływa około 1650 złotych za miesiąc pracy. Byłoby jeszcze mniej, gdyby nie upór i konsekwencja NSZZ „Solidarność”, która w Radzie Dialogu Społecznego wywalczyła podniesienie minimalnego wynagrodzenia na 2019 rok do 2250 zł.
Dzisiaj jest szansa aby ten stan rzeczy zmienić. Po trzydziestu latach całe środowisko jest zdesperowane, i na tyle w poszczególnych placówkach zjednoczone, że strajk, jeśli rząd nie uzna związkowych żądań, wydaje się być sprawą przesądzoną.
Pragnę w imieniu pracowników oświaty, zrzeszonych w NSZZ „Solidarność”, wyraźnie podkreślić, że nasz protest nie jest skierowany przeciwko komukolwiek. To jest walka o Polską Szkołę, Polskiego Nauczyciela i każdego pracownika, każdej placówki oświatowo – wychowawczej.
W Tucholskich szkołach trwają referenda strajkowe. To przedostatni krok prawny w procedurze prowadzonych przez NSZZ „Solidarność” sporów zbiorowych. Ostatnim krokiem jest podjęcie legalnej, jeszcze raz podkreślam, legalnej akcji strajkowej. Nauczyciele w odróżnieniu od innych grup zawodowych, nie paraliżują pracy w swoich zakładach, przedstawiając fikcyjne zwolnienia lekarskie. O tym, że środowisko jest odpowiedzialne i korzysta z prawnych możliwości walczenia o poprawę swojego bytu, świadczy właśnie fakt, że wszystko co robimy, ma swoje oparcie w obowiązującym w Polsce ustawodawstwie.
Prosimy zatem wszystkich, którym na sercu leży dobro edukacji w Polsce o pomoc, wsparcie i ludzką solidarność.
Przewodniczący
Zarządu Oddziału
NSZZ Solidarność w Tucholi
Dariusz Siciński
Dodaj komentarz