Najpierw Miasto sprzedało działkę, teraz płaci za jej dzierżawę
„Ja bym jej nie sprzedał”.
Kuriozalna sytuacja dotyczy miejsca na tucholskiej starówce, na którym powstał parking, między ulicami Starofarną i Staromiejską. „Ja bym tego terenu nie sprzedał” – usłyszeliśmy od burmistrza Tadeusza Kowalskiego. To była końcówka kadencji w 2006 roku, wówczas burmistrzem był Edmund Kowalski. Działkę w samym centrum miasta, na starówce kupił prywatny przedsiębiorca spoza Tucholi za 53 tys. zł ! Czy władzom miasta brakowało takiej kwoty w budżecie? Czy do sprzedaży zmusiła je sytuacja ekonomiczna samorządu? W zestawieniu z budżetem gminy Tuchola, który wynosił w tamtym roku ponad 37 mln. zł te 53 tys. zł to niewielka kwota. Dlaczego zatem władze zdecydowały się na sprzedaż tej działki? Fakt pozostaje faktem, że ówczesne władze pozbyły się atrakcyjnej działki na starówce za zdumiewająco niską cenę.
Obecne władze widząc problemy z parkowaniem w centrum Tucholi wynegocjowały dzierżawę tej działki, na której niewiele się działo przez te 10 lat. Powstał tu jakże potrzebny parking. Miasto zaś musi płacić dzierżawę tego terenu. Na szczęście kwota nie jest wygórowana – niecałe 2 tys. zł. rocznie.
Pozostaje jednak pytanie czym kierowały się władze gminy 10 lat temu sprzedając ten teren?
Dodaj komentarz