Świat nastolatek spisany w pamiętniku – debiut młodej pisarki z powiatu sępoleńskiego

30 września 2013   Cekcyn  Gostycyn  Kęsowo  Lubiewo  Śliwice  Tuchola     Komentarze: 0

„O BOGDAJ PIORUN! Czyli pokręcone życie nastolatki”

Pamiętnik to intymny zapis przeżyć, wzruszeń, uniesień, porażek i radości. To bardzo osobista literatura, na którą rzadko kto się decyduje. W historii znamy przykłady publikacji pamiętników. Stają się one przedmiotem szczegółowej analizy badaczy. Wszak pamiętniki zostawione przez wielkich literatów, mędrców, odkrywców to kopalnia wiedzy o epoce, w jakiej żyli, ludziach, którymi się otaczali, zbliżają badaczy do zrozumienia autora pamiętnika i jego dzieła.

Tym razem mamy do czynienia, nie ma co ukrywać, z fikcyjnym pamiętnikiem. Lecz czy to umniejsza jego wartości? Napisany ze swadą, swobodą literacką, czasem autoironiczny. Nade wszystko trafnie obrazujący świat nastolatki w polskiej szkole z początku XXI wieku. Właściwie w zależności, kto weźmie tę książkę do ręki, wyczyta z niej inne treści. Pytałem autorkę o to ile jej samej jest w pamiętniku, twierdzi, że jej tam nie ma. Jest natomiast wyimaginowana Tola, która boryka się z problemem niedojrzałych kolegów – rówieśników z klasy, konfliktuje się z rodzicami, którzy na ogół „nic nie kumają”, buntuje się przeciw regułom szkolnym. Z drugiej strony chce być modna, ładna, mieć przyjaciółkę (ale też swoje alter-ego w postaci znienawidzonej uczennicy z tej samej klasy), zakochać się w boskim aktorze, piosenkarzu i mówić jednocześnie, że to dziecinada i po cichu, choć to nie wypada, podkochiwać się w małoprzystojnym koledze z równoległej klasy. Słowem świat zbudowany z przeciwności, które w cudowny sposób symbiotycznie mieszczą się w sposobie przeżywania świata przez nastolatkę.

To Karina Stankowicz, nieprzeciętna nastolatka, powołała do życia Tolę, która pisze swój pamiętnik, nie oszczędzając w nim nikogo, dzieląc się swoimi przeżyciami, przemyśleniami, porywami serca i swoim sposobem na szkołę. Pomału, kartka po kartce wciąga nas w swój intymny świat i nie postrzeżenie czujemy, jakby ta osoba żyła, mieszkała nieopodal, mówiła sąsiadom „dzień dobry” (o ile ma dobry dzień). A ile mam pomyśli, czy aby tego nie napisała moja córka? Tak, to dobra książka i z pewnością nie tylko dla nastolatek. Być może starszym przyda się w zrozumieniu ich świata.

Kazimierz Rink w recenzji tej książki napisał takie słowa: Czy wyrośnie z Niej (autorki – przypis redakcji) In spe (w przyszłości – przypis redakcji) pisarka? Pokaże zapewne czas. Póki co wypada odnotować prawdziwie pisarki pazur wkraczającej do literatury dziewczyny. […] Widzi mi się, że poczekać warto. A nawet trzeba.

Wkrótce opublikujemy wywiad, jakiego udzieliła naszej redakcji Karina Stankowicz.

Jednocześnie już teraz zapowiadamy, że mamy dla was kilka egzemplarzy jej pamiętników. Bądźcie uważni, a raczej uważne – rozdamy je wkrótce!

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

© 2025 Tucholanin.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by WordPress | Made by: jahudesign.pl
test