Motocross w Olsztynie
Aby chronologicznie opisać wydarzenia zaczynam od pogody która była nie przewidywalna jak totolotek. W przeddzień zawodów obfite opady deszczu zapowiadały powtórkę z zawodów w Chełmnie. Na treningach błotnisty tor wymagał od zawodników rozwagi i opanowania. Później było nieco lepiej, robiło się bardziej sucho ale i twardo tak więc trzeba było zmieniać ustawiania zawieszania co wyścig.
Olsztyn to miasto tradycji imprez motocrossowych i oczekiwania pod względem organizacyjnym są wyższe. Tor był bardzo ciekawie zaprojektowany, hopy, najazdy na dobrym standardzie motocrossowym, aczkolwiek nawierzchnia toru przypominała trasę enduro. Niezliczona ilość odpadów w postaci gruzu, płyt chodnikowych i złomu, która została odkopana przez opony crossówek pokazała słaby punk toru.
I jeszcze jeden element, który powinien być poprawiny nie tylko w Olsztynie ale i na pozostałych imprezach . Organizator powinien brać pod uwagę możliwość zmiany i regulacji zasad startów przy większej liczbie zgłoszonych zawodników. MX Open B i Masters liczebnością startujących zawodników wykraczało ponad przyjęte 40 miejsc. Osoby powyżej 40 miejsca maszyny startowej miały nie być wpuszczone na start.
Sprawa nabrała wagi na 20 minut przed startem obu klas MX. Chęć i dobra wola organizatora w pokonaniu tego problemu spadła do zera, zawodnicy zaczęli protestowa. Na szczęście problem został rozwiązany, organizator postanowił, iż zawodnicy, którzy zajęli miejsca po wyżej 20-go oczka wystartują z drugiej linii.
Udział WKM-u w zawodach w Olsztynie (21 zawodników) zaowocował zdobyciem 2. miejsca w klasyfikacji klubowej MSPP punktów 2839. MX65 Wiktor Sobiech zablokował manetkę gazu i wywalczył 2. miejsce , Franek Grzegorczyk był 14. a to tylko przez awarie systemu hamulcowego po kolizji w pierwszym biegu.
MX85 Maksymilian Rogalski ,widać że zawodnik sukcesywnie poprawia wyniki tym razem był na miejscu 12. Jego kolega klubowy Darek Malczewski był 17., przyczyniła się do tego awaria skrzyni biegów. MX2 Junior tu ponownie Darek Malczewski na swojej Suzuki uplasował się na 9. pozycji. MX Open bezkonkurencyjny był Luis Carstens. Luis pokazał kto rozdaje kraty i w pięknym stylu wywalczył 1. miejsce , drugim zawodnikiem klubu w tej klasie był Janusz Śmigiel. Niestety kolizja pozwoliła tylko na ukończenie pierwszego biegu na 13. pozycji.
MX1C tu było pięknie 2 miejsca na podium. 1. był Paweł Drewczyński a 3. Michał Domaracki. Na pozycji 9. Dawid Koliński, a 11. był Michał Łaszczyk.
MX2C: tu ekipa liczyła 6 zawodów liderem w tej rozgrywce był Kamil Śmigiel – 5. miejsce, Tomasz Kosicki z awarią hamulca był 6., następnie Marcin Ryczek na suzuki 250 miejsce 10. Kamil Bernatek miejsce 19., Mirosław Lemański miejsce 21. i Marek Śnieg 24.
MX Masters: klasa dojrzanych zawodników WKM prowadzona przez Adama Nowackiego. Adam w tych warunkach wywalczył nieszczęśliwe 4. miejsce a w jego cieniu był Karol Rogalski miejsce 17., krok za nim Piotr Śmigiel.
MX Open B: samotnie obstawił Michał Majka. Niestety pech , źle zapamiętany tor dał się boleśnie odczuć, kraksa na 1. okrążaniu.
Podsumowując zawody można zaliczyć do udanych.
Więcej zdjęć TUTAJ.
Foto nadesłane
Na podstawie tekstu Karola Rogalskiego, sekretarza WKM Więcbork
Dodaj komentarz